Niedawno miałem okazję być "drugim strzelcem" na sesji, a dokładniej fotografem na doczepkę ;) Filip miał umówioną sesję testową pod nowe modyfikatory i zaprosił do współpracy Martynę i Sylwię, które na własną rękę zapewniły sobie pełen wizaż i stylizację. To się nazywa organizacja :) Sukienki wypożyczyła Monika z butiku MOKOmi, a dziewczyny umalowała Karolina Szeliga. Zapraszam na małą galerię :)
