07.10.2015

Mistrzowie portretu od Nikona na DX | Fotografia Portretowa i Muzyczna

Wpis nie będzie o fotografach, a o obiektywach :) Będzie on również bardzo subiektywny, a pokazane zdjęcia były robione jednymi z najlepszych stałych szkieł Nikona na jednym ze starszych korpusów tej marki w croppowej matrycy, czyli DX. Dla niektórych może to brzmieć jak profanacja, podpinanie Nikkora 200mm f/2.0 pod starego D300 do portretu, jednak taki właśnie mam korpus :P Towarzyszyłem Jackowi Ziółkowskiemu w testach technicznych wielu wspaniałych obiektywów, które miałem do swojej dyspozycji na krótką chwilę. Zapraszam do małego wywodu osobistego :)
 

Zacznę od najbardziej dostępnego obiektywu, który wspaniale sprawuje się przy portretach. Stałki 50mm o świetle 1.8. Posiadam wersję D z pierścieniem przysłony, czyli tę prawie najtańszą, którą można dorwać już za ok 300zł. Zdjęcie Sylwii u góry było wykonane właśnie tym obiektywem. Niektórzy unikają tego szkła jako typowej portretówki ze względu na lekkie zniekształcenia przy bardzo ciasnym portrecie (zwłaszcza na pełnej klatce). Ja osobiście jestem bardzo przyzwyczajony do tej ogniskowej, ponieważ to jedyna stałka jaką posiadam w chwili pisania tego postu :)


Kolejnym obiektywem, z którym miałem styczność przez trochę dłuższy czas to Nikkor 85mm 1.4 D. Pożyczałem go już prędzej od Jacka na sesję z Dominiką (u góry i na dole) i Karoliną. Na sesji o zachodzie sprawdzałem też przy okazji kadry przy 85mm i błysku na krótkich czasach. Podczas testów z Jackiem użyłem 85tki już pod koniec dnia przy ostatnich promienia słońca z Julitą.


Lubię 85tkę... A może bardziej "lubiłem" :) Jacek w swojej torbie miał cały arsenał ogniskowych i coś co mi najbardziej przypadło do gustu to 105mm 2.0 DC. Jak podpiąłem to szkło i zrobiłem kilka zdjęć, to jakoś tak od razu spodobał mi się ten obiektyw. Po zrzuceniu zdjęć na kompa spodobał mi się jeszcze bardziej :) 105 i 135 występują w wersji ze światłem 2.0 i dodatkowym pierścieniem Defocus Control dla kontroli rozmycia przed lub za fotografowanym obiektem. Z oby tych obiektywów, 105mm ładniej leży mi na DXie i zdjęcia z niego miałem trochę ostrzejsze :) Poniżej kilka zdjęć z 105mm z Julitą.



I bezpośrednie porównanie 105mm do 135mm na 2.0 z Sylwią.



Ze 135mm nie spędziłem zbyt dużo czasu, bo strasznie nie pasował mi ten obiektyw. Może z matrycą FX poczułbym do niego to samo co do 105mm na DXie (albo chociaż częściowo)... Ciarków na plecach dostałem znów dopiero, gdy podpiąłem pod swoje koślawe D300 Świętego Graala wszystkich portrecistów... Nikkora 200mm ze światłem 2.0. Oł... maj... gad... Pomijam rozmiary tego szkła i jego wagę... Tym się nie da fotografować bez statywu przez zbyt długi czas ze względu na ból towarzyszący trzymaniu tego monstrum przy oku... Jednocześnie chce się nim fotografować jak najdłużej ze względu na radość ze zdjęć jakie on produkuje :) Poniżej bezpośrednie porównanie 105mm i 200mm na 2.0 z Sylwią i kilka moich ulubionych zdjęć z dwusetki z Julitą :)










Aby być na bieżąco ze wszystkimi jakże wspaniałymi postami najlepiej jest polubić mnie na Facebooku, gdzie zawsze będę dawał zapowiedź nowego wpisu. Pozdrawiam!

22 komentarze:

  1. Fajne porównanie. Fajnie, że Ci się chciało ;-)
    Najbardziej podoba mi się jak rysuje 105mm, 135 a tym bardziej 200 ma fajną plastykę, ale głebia ostrości mi nie odpowiada, ale o gustach się nie dyskutuje. 105mm daje ładny obrazek, a GO jest w porządku.
    A o D300 nie można nic złego mówić, to świetny sprzęt, niezawodny. Sam mam zresztą ;-) Jedynie matryca na dzisiejsze czasy trochę słaba, w sensie używalnego ISO, poza tym, ten sprzęt nie ma wad jak dla mnie ;-)

    PS. Jeśli się nie mylę, to chyba też jest 105mm do macro, miałeś w ręku takie szkło? Ciekaw jestem jak sprawdziłby się do portretów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to macro jest ze światłem 2.8 chyba, ale na pewno jest bardzo ostre jak większość obiektywów macro :) widziałem, że Lindsay Adler używa sigmy 150mm macro chyba do portretów bardzo często, albo jakiejś 105 może właśnie :) tylko te macro to nowe konstrukcje takie inne... ten 105 DC stary 2.0 to przyjemne szkiełko z lepszych czasów coś czuję :D

      Usuń
  2. Jesli GO w 135 czy 2000 jest ci za mała, to zawsze można szkło przymknąć ;)
    Ja robiłem identyczne kadry każdym z tych szkieł - zrobiłem oprócz 105 DC takźe 105 micro. Na moje opracowanie przyjdzie jednak poczekać wiele dłuźej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny bokeh, dodawałeś kolorki w PS czy z tła takie cuda wyszły ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodawałem delikatne zafarby w PSie na warstwie Hard Light pędzlem o małej przezroczystości
      ale surowe pliki same w sobie były już piękne :)

      Usuń
  4. A już się obawiałem ze zostałem sam z tym obiektywem w kraju nad Wisła. Z własnego doświadczenia napisze ze jednak przy 200 fajnie wycina z tla dając efekt 3D przy 85 tego nie uświadczymy. Do tej całej grupy dorzucił bym jeszcze do porównania 180, bo obrazek jaki uzyskujemy z tego szkiełka jest całkiem przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolega ma 180 2.8... mogę zapożyczyć i dorzucić do porównania ewentualnie :)
      Osobiście nie jestem właścicielem 200 2.0 :) była pożyczona do testów technicznych Jacka Z. wróciła już do swojego właściciela :D

      Usuń
    2. Czekam na wyniki z 180/2.8 :)

      Usuń
    3. musi się porpawić pogoda, bo testy rozmywających szkieł nie mają niestety sensu w studio ;)

      Usuń
  5. Gdzie kupić takie szkła (135/105)? One mają AF?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te szkła 135/105 DC ze światłem 2.0 nie są już produkowane i można kupić je jedynie na portalach aukcyjnych, w komisach fotograficznych, lub od innych fotografów. Tak, są to szkła z AFem, ale jedynie dla body z silnikiem (tzw śrubokręty).

      Usuń
  6. Jacku a mógłbyś zrobić porównanie Nikkora 105/2D na korpusacch DX i FX? Ciekawi mnie jak to szkiełko rysuje na FX i jaka jest różnica względem FXa. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to do wykonania :) może uda mi się coś zrobić, jak poprawi się pogoda, żeby pójść w plener i uda mi się pożyczyć 180 razem z pełną klatką od znajomego :)

      Usuń
  7. Wiem,że post stary, ale dopiero do niego dotarłem ;) Fantastyczne zdjęcia, naprawdę, klasa światowa. I dlatego mam pytanie - te kolory w tle, w plenerze. Od czego zależą? Robiłeś w złotych godzinach, czy po prostu znalazły się np. elementy w tle, które były tak kolorowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia były robione po południu, jak słońce było dość nisko, ale są to głównie kamienice i inne elementy miasta w tle oświetlone jakimiś promieniami słońca (modelki przeważnie tyłem do światła, oprócz zdjęcia Julity na 85mm). Ogólnie dobrze jest jak promienie słońca oświetlają tło, bo wtedy kolory po rozmyciu nie zlewają się w jedną masę tylko są wyraźniejsze.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Świetne fotki, 200mm faktycznie zapiera dech w piersiach... czy mógłbyś Jacku napisać, którą wersję dwusetki miałeś na testach? I, czy II? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Kurczę i tak grubo.. 12k za używkę... ło matko :) Hmmm.. Ciekawe jak to ma się do 70-200 VRII, który jest do dostania za 10k. Różnica na światłosile nie jest aż tak zauważalna, by 70-200 nie mógł dorównać "starej" dwusetce, ale ciekawe jak jest w praktyce...

      Usuń
    2. na pewno ustąpi ostrością :)
      na 2.0 200mm jest jak żyleta po prostu
      70-200 2.8 ma problem "focus breathing" (nie wiem jak to po naszemu nazywają), który powoduje, że przy ostrzeniu z bliska (portretu) na 200mm soczewki przesuwają się tak, że w praktyce 200mm staje się nagle chyba 170mm czy coś w tym stylu, wiec na pewno 200mmm dedykowane jest dużo lepsze na tej ogniskowej niż zoom :) chociaż wersja vrII 70-200 jest mega fajna :D miałem na weekend wypożyczoną i jest strasznie szybka i celna :)

      Usuń
  9. Świetny test, tego właśnie szukałam!

    OdpowiedzUsuń